Gdy byli przed Norą wszyscy byli nad jeziorem. Pani Weasley machnęła różdżką i rzeczy Gryfonki znikły.
-Twoje walizki są w pokoju Ginny.Jak chcesz idź do nich -powiedziała
-I tak zaraz przyjdą. Pomóc w czymś Pani?- odpowiedziała
-Mogłabyś zrobić kolację?-spytała
-Oczywiście - odpowiedziała Gryfonka
-Fred pomóż Hermionie -powiedziała do chłopaka- Zapomniałam załatwić coś ważnego na Pokątnej- powiedziawszy to znikła
Zaczeli smażyć jajecznice.Gdy skończyli Fred zaczął :
-Powiesz mi?
Odpowiedziała mu cisza
-Powiedź-prosił
Znowu nic
-Proszę
-Dobrze - odezwała się dziewczyna - Więc od kąd wróciła do domu miałam różne sny. Ate sny łączyła jedna osoba - zatrzymała się -TY
W oczach bliźniaka pojawił się błysk.
- Okazała się, że gadam przez sen. Mama mi powiedziała, że jakbym rozmawiała z kimś.To tyle.
Wiesz- zaczął Fred - ja miałem sny z Tobą.George mi powiedział, że ciągle gadam o Tobie
Uśmiechneli się do siebie i zaczeli całować .W tym samym momencie do kuchni weszli ich przyjaciele. Staneli jak zamurowani. W oczach Rona pojawiły się łzy. Odwrócił się po pobiegł na górę.
-Przepraszam że przeszkadzam -powiedział drugi bliźniak .
Oderwali się od siebie.Byli czerwoni.
-Miona - Ginny rzuciła się na przyjaciółkę - Cześć !
Po Ginny z dziewczyną przywitał się George i Harry
-Gdzie Ron? - spytała
-Gdy zobaczył poleciał na górę - powiedział Harry
-O nie - Hermiona poleciała do pokoju przyjaciela.
Zapukała do drzwi. Nikt jej nie odpowiedział więc weszła. Zobaczyła Rona siedzącego na łóżżku.
-Ro...
-Co łączy Cię z Fredem? - zapytał. Był zły
-N..nic -opowiedziała
-Wyjdź - krzykną
Posłusznie wyszła i zeszła na dół. Zjadła i poszła na góre a Ginny za nią.
-Miona.Co to było?- zapytała
-Jaa...nie wiem- odpowiedziała i się rozpłakała
Przyjaciółka przytuliła starszą Gryfonkę
-Spokojnie - pocieszała
-Gin... Ja do niego coś czuje- i znowu zaczła płakać
Tym czasem w pokoju bliźniaków
-Fred czekam na wyjaśnienia - powiedział George
-Dowiedziałem się, że się jej śniłem - odpowiedział
-Widzisz mówiłem, że ona Cię kocha - uśmiechną się do brata - Jakbyś zobaczył mine Rona. Wyglądał tak jak miał by zemdleć
Obaj zaczeli się śmiać.
-Idę spać- powiedział Fred i poszedł do Łazienki
Po dwudziestu minutach wrócił a jego brat już spał.Położył się i od razu zasną.Śniła mu się szatynka. Byli razem lecz pojawiła mu się druga wizja : Ona z jego młodszym bratem Ronem. Zbudził się.
-Co jest? - spytał brat
-Nic. Która godzina ? -odpowiedział
-Szósta - powiedział George
Hermionie śniło się :
Razem z swym tatą szła do swojego ukochanego. W białej sukni którą
wybrała razem z Ginny. Złożyli przysięgę po czym się pocałowali. Słychać
było klaskanie i gwizdy lecz ich to nie obchodziło bo teraz byli razem
na zawsze. Byli szczęśliwi.
Z tego snu wyrwała ją ruda.
-Coo? -spytała zaspana
-Wstawaj i chodź na śniadanie. -powiedziała
-I tylko dlatego mnie budzisz ? - spytała
- Tak - zaśmiała się- rusz dupę.
Hermiona szybko się ubrała związała włosy, umyła zęby i zeszła z rudą na śniadanie. Nikogo jeszcze nie było.Co zdziwiło dziewczynę.
-Dzisiaj my robimy śniadanie - powiedziała ruda widząc mine przyjaciółki
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za błedy i że dopiero dzisiaj dodaje ale nie miałam komputera od niedzieli.
Mogła bym Was prosić o komentarze, bo nie wiem czy ktoś to czyta .
Ela :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz